Hello April

April 6, 2017

ES/PL

Por fin llegó la primavera, y con ella… Los coloreeees!

En las tienda, aparte de volantes y estampados florales, podemos encontrar los colores vibrantes como: el amarillo, el rojo o el fucsia. Y aunque la primavera se puede ver casi en todas partes, en las calles de Barcelona (y no solo aquí), parece que tenemos un otoño gris y triste. Siempre me he preguntado por qué teniendo tan gran selección de colores, la gente suele comprar la ropa negra, azul marina, marrón y poco a poco más aunque lentamente, beige. Creo que esto es causado por incapacidad de combinar los colores vivos, o por desgracia, por el miedo de diferenciarse de la multitud.

Hace un año que empecé a experimentar con colores. Los colores oscuros me parecían tristes y el uso de ellos me aburrieron un poco. Es cierto que cuando entro al metro vestida colorida de la cabeza a los pies, la gente me mira como si fuera la primera vez que han visto nuevos colores. Además, como la gente de aquí piensa que soy rusa, podeis creerme, que ser una oveja colorida no es tan difícil; pero para ser una oveja colorida rusa, ya se requiere mucha paciencia. 😛


PL

W końcu nadeszła wiosna, a wraz z nią… Kolorrrry 😀
W sklepach oprócz falbaniastych krojów i kwiecistych wzorów, można dostrzec przede wszystkim tak żywe kolory, jak: żółty, fuksja i czerwień. I choć wiosnę widać już prawie wszędzie, to na ulicach Barcelony wciąż panuje smutna listopadowa jesień. Zawsze się zastanawiałam, dlaczego mając tak wielki wybór kolorów, ludzie często wybierają czarny, granatowy, brązowy, bordowy i powoli coraz częściej beżowy. Wydaje mi się, że może być to przyczyną niepewności, bądź nieumiejętności łączenia żywych kolorów, albo niestety brakiem odwagi wyróżnienia się z tłumu.

Ja od roku zaczęłam eksperymentować z kolorami. Ciemne kolory wydawały mi się smutne i noszenie ich przytłaczało mnie trochę. Prawdą jest, że jak wchodzę do metra ubrana w kolory od stóp do głów, to ludzie się patrzą na mnie, jak gdyby po raz pierwszy zobaczyli nowe kolory. Do tego jeszcze biorą mnie za Rosjankę, więc wierzcie mi, bycie kolorową owcą wcale nie jest takie trudne, ale bycie kolorową i do tego Ruską owcą, wymaga już dużo cierpliwości. 😛 

Photos – Alex  Lapatsik

You Might Also Like

  • Thania April 6, 2017 at 8:19 pm

    Hola Anna!! Enhorabuena por tu vuelta al blog 💮 excelentes reflexiones sobre la moda, tu anterior post 👌 un abrazo!!

    • Karbowska
      Karbowska April 9, 2017 at 6:14 pm

      Hola Thania! Muchas gracias! Como me alegro de que hayas visitado mi blog, a ver si también me visitas en Barcelona 😀 Un beso!