home is wherever the happiness is

July 5, 2016

karbowska

 

Po wspaniałym urlopie w Polsce i Austrii, nadszedł czas powrotu do domu i obowiązków.

W Barcelonie jak zwykle tłoczno, upalnie i głośno. A będzie jeszcze głośniej, bo już w ten weekend odbędzie się „Gay Pride”, czyli parada gejów, na którą mam ochotę się wybrać. 🙂

Jest wiele rzeczy, za które nie przepadam za Barceloną, ale… Jest też coś, z czym rzadko można się spotkać w Polsce i co sprawia, że nadal tutaj jestem.

Gdy rano jeżdżę do pracy, często widzę w autobusie starszego pana z długą siwą brodą przyozdobioną kolorowymi kwiatami. Zazwyczaj nosi trampki, obcisłe jeansy, wielkie okrągłe okulary i czapeczkę założoną daszkiem do tyłu. Do tego ma tak długie paznokcie, że zawsze się zastanawiałam, czy i mi kiedyś będzie dane mieć takie. Na prawie każdym palcu siedział ogromny pierścień. Wyglądał jak Dumbledore, wystylizowany na dziecko kwiatu i  hipstera zarazem. Widząc takiego człowieka z samego rana, momentalnie uderza mnie pozytywna energia. Podziwiam, takich ludzi za pewność siebie, bycie sobą i za odwagę. Gdy oglądam się po autobusie, każdy jest wpatrzony w swój telefon, bądź zajęty jest rozmową.

Nikt się na niego dziko nie patrzy, nikt nie komentuje jego ubioru, a ja sama nie wiem, czy jestem zafascynowana bardziej starszym panem, czy zachowaniem tubylców.

Gdy w weekendy wychodzimy do baru ze znajomymi, często mijamy homoseksualistów, transwestytów, ciemnoskórych i nie ważne, czy idą w pół nadzy, czy się całują w metrze, czy cokolwiek nietaktownego jak na Polskę robią- nikt tego nie komentuje, nie wyśmiewa i nie wytyka palcami.  Sytuacja się jednak zmienia, gdy na horyzoncie pojawia się ładna kobieta. No tutaj niestety tego samego nie mogę powiedzieć. Ludzie się na taką gapią, a panowie chętnie skomentują nie zawsze komentarzem, który by się chciało usłyszeć. Najlepsze są jednak babcie, które nawet potrafią podejść żeby ci wprost powiedzieć, że jesteś ładna 😀 To takie słodkie i zarazem dziwne. Zresztą wydaje mi się, że tutaj chyba wszystkie dziewczyny o niebieskich oczach są dla nich ładne 😀 Poważnie! 

W Polsce wyżej wymienione zachowania, byłyby nie do przyjęcia i tak jak kocham mój kraj, tak czasami jest mi wstyd, że po tylu latach nie nauczyliśmy się jeszcze szacunku do drugiego człowieka.

Znajomi często się mnie pytają „A masz zamiar wrócić do Polski?” Tak, ale dopiero wtedy, jeśli zauważę, że ludzie przestaną pluć na siebie jadem i zaczną traktować innych, tak jak sami chcieliby być traktowani, bez względu na rasę, wiek czy status społeczny.

Mam sporo znajomych obcokrajowców, którzy mieszkają w Polsce i doskonale wiem, jak ciężko jest im w naszym kraju. Nie wynika to z naszej polityki, zarobków, języka czy pogody, tylko ze względu na ludzi i ich zaściankowe, rasistowskie podejście do nich.

Ktoś by pewnie powiedział „To niech wracają do siebie jak im u nas tak źle!”.

Gdy słyszę takiego ignoranta, opadają mi ręce i myślę o tych wszystkich Polakach, którch w Niemczech jest już tyle co Turków i na których Anglicy w UK już patrzeć nie mogą. W Hiszpanii rodaków też trudno nie rozpoznać…Zresztą nie tylko w Hiszpanii.

Gdy prowadziłam wycieczki dla Anglików w Hiszpanii, często mi opowiadali o zachowaniach rodaków. Pytali, dlaczego żyją tylko między Polakami i nie chcą uczyć się angielskiego.

Wspominali o panach obalających piwska po wypłacie i górnolotnym słownictwie, które każdy obcokrajowiec już zna.

Później takie kozaki wracają do kraju, wymieniają funty i ojro na złotówy i odgrywają rolę tygodniowego bogacza na swoim zadupiu, po czym wracają do swoich pomidorków i zmywaków.

A co z Polską inteligencją i ambitnymi rodakami, którzy również żyją za granicą?
Nie wielu pewnie wie, że to akurat „ci normalni” Polacy, bo niestety, kumple spod sklepu już zdążyli wyrobić im opinię, więc ci siedzą cicho i czasami się nawet nie przyznają, że ich język ojczysty to właśnie polski.

Nie chcemy uchodźców, bo nie mają dyplomów, bo nie nauczą się naszego języka, bo przyjadą tu tylko dla kasy, którą dostaną za friko. Hej, a czy ten opis nie pasuje Wam do kogoś?

My takich w naszym kraju nie chcemy, „Polska jest tylko dla Polaków!”

Serio? A co z 18 milionami Polaków, którzy żyją poza granicami Polski?

No nic, miało być o kieckach, sweet selfikach z kubkami Starbucksowymi, ale jak zwykle piszę o rzeczach „mniej ważnych”.

Może następny post będzie o tym, jak zrobiłam sobie 5-kilową tapetę na twarzy, która zaraz po wyjściu z domu spłynęła mi na moją białą i super modną (tylko w tym sezonie) sukienkę, bądź…o nowych, metrowych żelowych pazurkach, którymi jeszcze nie do końca obczaiłam, jak się będę podcierać.

Piszcie o czym ma być kolejny post 😛

Pozdrawiam!

Karbowska

karbowska

12

13

14

karbowska

karbowska

karbowska

Karbowska

karbowska

karbowska

Photos – Alex Lapatik

You Might Also Like

  • Ewa July 6, 2016 at 12:17 pm

    Jak zwykle trafnie ! 🙂 Tez slyszalam sporo zlego o polakach i czasem az nie wiem co mam powiedziec…

    Ps. Ja bym chciala wiedziec jak sie podcierac w takich dlugich tipsach, masz jakies tipy? 😀