The Last Day Of Sunshine

November 6, 2014

IMG_3612_EDIT

EN/ES/PL

I have to be honest with you. I was considering if I should really post those photos now or maybe better in Summer, because I know what probably you’re thinking looking at my new posted pictures. “November, rain, cold and she is posting photos from the beach wearing summer dress”.  Well, it is not what you think 😛 It’s not me who is mean, is the Galician weather! Last week it was still nice and warm and now I can’t believe what I am seeing out of my window!

This photos make me remember that in the region where I am currently living, is not always cold and raining, but the summer time here is beautiful and warm. Sometimes is difficult to keep positive seeing everyday rain and grey sky. My Galician friends are always telling me “Anna, you have to change your way of thinking, in 7 months we will have a nice weather again!” Every time I hear that, I don’t know if I should cry or laugh 😀  I’m always wondering, how can be possible that the Galicians are so positive? I use to think that the Spanish people are so happy, sociable and temperamental, because of the weather! Well…I guess they are just born this way 🙂

The dress I have on, is of course from the second hand shop. I thought I knew all the best second-hands shops in my city, but my friend Joanna show me how wrong I was. That day I bought two dresses for less than 8 euros and even if this dress would be more “expensive” I would buy it, because the fabric the dress is made of, is just amazing!


ES

No os voy a mentir. He pensado mucho si debería postear esto ahora o si sería mejor esperar al verano, porque sé lo que vais a pensar al ver mis nuevas fotos: “Estamos en noviembre, llueve y hace frío… y ella está posteando fotos de la playa con un vestido de verano…”  Bien, no es lo que creéis, ¡ no es que yo sea mala, es que el tiempo en Galicia es horrible! La semana pasada todavía hacía sol y calor y ahora ¡casi no me puedo creer lo que veo cuando miro por la ventana!

Estas fotos me recuerdan que en el sitio donde vivo ahora, no siempre llueve y hace frío, sino que en verano hace un tiempo maravilloso. A veces es difícil mantenerse positivo cuando llueve cada día y el cielo está siempre gris. Mis amigos gallegos siempre me dicen: “Anna, tienes que cambiar el chip, en 7 meses volveremos a tener buen tiempo! :)” Cada vez que los escucho no sé si echarme a llorar o a reír; siempre me pregunto ¿¿Cómo pueden ser tan positivos los gallegos?? Solía pensar que los españoles eran tan alegres, sociables y temperamentales debido al buen tiempo. Bien… parece que simplemente nacen así. 🙂

El vestido que llevo puesto es, por supuesto, de una tienda de segunda mano. Yo pensaba que conocía las mejores tiendas de segunda mano de mi ciudad, pero mi amiga Joanna me mostró lo equivocada que estaba. Compré allí dos vestidos por menos de 8€, pero incluso si este vestido hubiese sido “más caro” lo hubiese comprado igual, porque la tela con la que está hecho ¡es fantástica!


PL

Długo się zastanawiałam, czy powinnam dodać ten post teraz, czy może lepiej poczekać z nim do wakacji. Doskonale wiem co sobie myślicie! “Mamy listopad, jest deszczowo i zimno a ona dodaje zdjęcia z plaży w letniej sukience.” To nie ja Wam robię na złość, tylko tutejsza pogoda, która na prawdę lubi płatać figle.  Jeszcze tydzień temu było słonecznie i cieplutko, a od poniedziałku pada i jest zimno!

Zdjęcia te mają mnie zmotywować w oczekiwaniu do lata a ponieważ mieszkam w najzimniejszym i najbardziej deszczowym regionie Hiszpanii, graficzna otucha jest jak najbardziej wskazana. Przyznam, że przez tutejszą pogodę często popadam w depresję z której wychodzę powoli z pomocą słoja Nutelli i choć galicyjscy znajomi mówią mi “Ana, zmień sposób myślenia, za 7 miesięcy przestanie padać!”, nie wiem czy mam się śmiać, czy płakać:D Brakuje mi naszej polskiej jesieni i kolorowych liści i za nic nie zamieniłabym bialutkiego śniegu na deszsz (kolejne deszczowe święta przede mną :/ ). Czasami dziwię się jak galicjanie mogą być tutaj tacy szczęśliwi i pozytywnie nastawieni. Zawsze myślałam, że to przez pogodę, ale odkąd tu mieszkam, wiem że oni się już tacy rodzą 🙂

Sukienkę, którą Wam dzisiaj przedstawiam, to mój kolejny lumpeksowy nabytek.

Myślałam, że znam wszystkie wrocławskie lumpeksy, ale koleżanka Asia szybko uświadomiła mnie, jak bardzo jestem w błędzie. Krótko przed wyjazdem z Polski, zabrała mnie do swojego ulubionego lumpeksu, z którego ciężko było mnie wyciągnąć. Kupiłam dwie sukienki, zapłaciłam 23zł. To się nazywają zakupy <3

Wy też już odliczacie do lata? 🙂

 

IMG_3637

IMG_3613

IMG_3622

IMG_3595

IMG_3624

Photos – Josu González  

Location – Samil beach in Vigo (Galicia, Spain)

You Might Also Like

  • Terezinha November 6, 2014 at 10:13 pm

    Você como sempre esta muito linda nas fotos e a paisagem também é deslumbrante…Mas tenho uma ideia que talvez fizesse seu blog ficar ainda mais interessante…quando puder entre em contacto comigo!!!!!bkjsss

  • Krystyna November 6, 2014 at 6:10 pm

    Śliczne, optymistyczne zdjęcia. Fajnie pooglądać, jak u nas pochmurno i chłodno. Pozdrawiam serdecznie.
    http://balakier-style.pl/