POWDER PINK DRESS

September 29, 2014

 

IMG_9974

EN/ES/PL

This was probably one of the funniest photo-shoot I ever had! Together with my photographer Josu, we have decided to shoot photos in a small park near by our town. It was very hot day, so I put my breezy dress on, delicate makeup, some gold accessories and I was ready to go!
By the end of the photo shoot I had a wish to have also photo on the stone. I took off my high heel shoes and I clambered on the big, slippery, wet stone. With courage, cunning, and superior tactics, we managed to take two photos! Why “so many”?
I got so much confidence that I forgot completely where I was sitting on…

In a split second, I lost all my balance and I slid down into the river! It’s such a shame that in this moment I had no camera to take photo of Josu’s frightened face!

After he realized I was not crying but, laughing my head off, he also started to laugh together with me. I was really lucky! That day was so warm, that I started to regret I didn’t took bikini with me.  My dress dried up quickly and I came back home with mud stains on it. 

I love this kind of photo shoots 😀 


ES

Esta fue probablemente una de las sesiones de fotos más divertidas que he tenido! Junto con mi fotógrafo Josu, decidimos hacer las fotos en un pequeño parque cerca de nuestro pueblo. Era un día muy caluroso, así que me puse un vestido veraniego, un maquillaje ligero, algunos accesorios de oro y lista para comenzar!

Al final de la sesión de fotos, tuve la tentación de tener también una foto encima de una piedra. Me quité los zapatos de tacón alto y trepé esa grande, resbaladiza y húmeda piedra. Con coraje, astucia y una buena técnica, nos las arreglamos para sacar dos fotos! ¿Por qué “tantas”? Me confié demasiado, tanto que me olvidé por completo de que estaba sentada en la piedra…

En una fracción de segundo, perdí el equilibrio, resbalé y caí en el río! Es una pena que en ese momento no tenía una cámara para tomar una foto de la cara de susto de Josu!

Tras darse cuenta de que no estaba llorando, sino, rompiéndome de risa, él también se echó a reír conmigo. Tuve mucha suerte! El agua estaba tan caliente que me lamenté de no haber llevado el bikini conmigo.


PL
Ilekroć przypominam sobie o tej sesji, od razu chce mi się śmiać. 🙂  Tego dnia panowała duchota dlatego, wraz z  Josu, zdecydowaliśmy, że sesja odbędzie się w parku. W takie upały stawiam na wygodę. Pudrowa, zwiewna sukienka, delikatny makijaż i pozłacane dodatki- 15 min. i już jestem gotowa!

Pod koniec sesji zażyczyłam sobie mieć zdjęcie na kamieniu, na którego już od początku się czaiłam. By uniknąć połamania kończych dolnych, zdjęłam buty i po przedostaniu się przez krzakory, wgramoliłam się na wielki, porośnięty mchem, mokry i śliski kamień. Nie zdążyłam nawet zapozować a już znalazłam się w rzece. Żałuję tylko, że w tym momencie nie mogłam zrobić zdjęcia mojemu fotografowi, który patrzał na mnie z przerażeniem, jednak po tym jak zauważył, że się śmieję a nie płaczę, odetchnął z ulgą i oboje wybuchnęliśmy śmiechem.

Do domu wróciłam mokra i umorusna w błocie, mina mojego ukochanego bezcenna 😀 

Karbowska
Karbowska

Karbowska

Karbowska

 Photos –  Josu González  

You Might Also Like

  • Anonymous September 30, 2014 at 10:33 am

    Nice pictures, perfect look. Kisses my polish girl.

  • Krystyna September 30, 2014 at 10:23 am

    No to niezłą miałaś przygodę. Dobrze, że rzeka Cie nie porwała. Slicznie wyglądasz w tym pudrowym różu aniu. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    • Karbowska
      Anna-Maria September 30, 2014 at 9:19 pm

      Dziękuję pięknie 🙂 Miłam szczęście, że woda była ciepła, żałuje tylko, że nie wzięłam stroju ze sobą ! Pozdrawiam :*